scrolldog

Ładne rozszerzenia do Chrome, które nie zwalniają przeglądarki

Ozdobne rozszerzenia do przeglądarek mają swoją opinię i w większości zasłużoną: ciężkie, gadatliwe, instalowane z listą uprawnień, której nikt nie przeczytał. A szkoda, bo ta kategoria naprawdę cieszy, a każdy z tych problemów da się uniknąć.

Trzy rzeczy warte sprawdzenia

Dlaczego układ boli najbardziej

Odczytanie właściwości układu — wysokości elementu, jego pozycji na ekranie — zmusza przeglądarkę do dokończenia wszystkich zaległych obliczeń układu, zanim zdoła odpowiedzieć. Zrób to w obsłudze przewijania i poprosiłeś przeglądarkę, by sześćdziesiąt razy na sekundę stawała i mierzyła, na stronie, którą rysowała do połowy.

To mechanizm stojący za większością skarg „to rozszerzenie tnie przewijanie”, i jest niewidoczny, dopóki ktoś go nie zbada profilerem. Rozwiązanie jest nieefektowne: nigdy nie czytaj układu w trakcie przewijania, zapisuj tylko transformacje i pozwól kompozytorowi zająć się ruchem.

Jak to wygląda tutaj

scrolldog to mały pikselowy zwierzak, który biegnie po krawędzi każdej strony z prędkością twojego przewijania. Jest też rozpisanym przykładem powyższych kontroli, bo musiał je przejść, żeby dało się z nim żyć:

Nic z tego nie jest przechwałką — to minimum. Rzecz, której całym zadaniem jest ładnie wyglądać, nie ma prawa niczego zwalniać.

Zobacz psa