Paski postępu przewijania i argument za tym, żeby twój był psem
Każda długa strona stawia to samo pytanie: ile z tego zostało? Wskaźnik postępu na nie odpowiada, a większość odpowiada w sposób, którego przestajesz zauważać przy drugim akapicie.
Do czego jest pasek
Pasek przewijania w zasadzie już mówi, gdzie jesteś. W praktyce ma kilka pikseli szerokości, ukrywa się, dopóki nie ruszysz myszką, a na stronie, która doczytuje obrazki, jego suwak zmienia rozmiar w trakcie czytania. Rozszerzenia przywracają pasek postępu, bo własna odpowiedź przeglądarki została po cichu zaprojektowana na nie.
Dostajesz więc cienką kolorową linię u góry strony, która wypełnia się przy przewijaniu. Działa. Jest też najłatwiejszą rzeczą na stronie do przestania widzenia: to prosta linia, siedzi w pasku, który twoje oko wytrenowało się ignorować, i nigdy nie robi nic poza wydłużaniem się.
Pozycja, ale i prędkość
Pasek nosi dokładnie jedną liczbę — jak nisko jesteś. Druga liczba jest dostępna za darmo i żaden pasek jej nie pokazuje: jak szybko się poruszasz.
scrolldog nosi obie. Pozycja zwierzaka na krawędzi okna to głębokość przewinięcia. Na górze strony stoi po lewej, na dole dotarł na drugą stronę. Chód to prędkość przewijania: szarpnij kółkiem i sprintuje, zjeżdżaj akapit po akapicie i kłusuje.
Przestań, i siada. To ta część, której pasek nie potrafi. Statyczny pasek wygląda identycznie, czy czytasz uważnie, czy zostawiłeś kartę otwartą trzy godziny temu. Zwierzak, który usiadł, mówi ci, że strona ucichła, i nic cię nie kosztuje przeczytanie tego — bo tego nie czytałeś, złapałeś go kątem oka, a to jedyna uwaga, na jaką wskaźnik postępu kiedykolwiek zasłużył.
Ile to kosztuje
Zwykły zarzut wobec ozdobnego rozszerzenia jest taki, że psuje przeglądarkę. To słucha przewijania pasywnie, zbija każdy potok zdarzeń do jednego zapisu na klatkę animacji i rusza jednym elementem w stałym torze o zerowym rozmiarze. Nigdy nie czyta ani nie zmienia układu twojej strony i nie wysyła żadnego zapytania sieciowego ze strony, którą czytasz.
Jeden przełącznik w okienku wyłącza go wszędzie, w każdej otwartej karcie, na raz.
Zobacz, jak działa